Wina włoskie może nie są tak powszechnie znane jak te francuskie, ale smakują równie dobrze. Potwierdzają to koneserzy tego trunku z całego świata. Trudno zatem się dziwić, że państwo z Półwyspu Apenińskiego jest drugim co do wielkości producentem tego alkoholu na świecie. Wina włoskie mają udział w rynku rzędu 15% światowej produkcji, a patrząc na historię wina dowiemy się dlaczego. Winna latorośl (i tym samym wino) dotarła do Europy Zachodniej z Kaukazu. W czasach starożytnych uprawiali ją najpierw Grecy, a później Rzymianie, których imperium rozrosło się na cały kontynent i zawitało na tereny dzisiejszych Włoch, a potem Francji.
Stąd u południowców zamiłowanie do tego trunku, którego dzieje sięgają aż Antyku. Dzisiaj z dobrodziejstw winiarnii znad Morza Adriatyckiego może korzystać cały świat, więc zarówno producenci, jak i konsumenci w równej mierze są zadowoleni. Furorę w sklepach z winami na całym świecie robią tak popularne gatunki jak Chianti czy Bordolino . Chętnych przybywa także na inne gatunki, bo za najlepsze roczniki Marsali, Nebbiolo , Monferrato czy Amarone znawcy i degustatorzy są gotowi zapłacić każdą cenę. W codziennym życiu nie musimy jednak płacić astronomicznych kwot, by cieszyć się domieszką południowego słońca w kieliszku. Wina włoskie zdobywają bowiem nasze stoły i powoli wypierają ich francuskie odpowiedniki.